15.09.2015 r.

Obecnie nie mamy kotów do adopcji, jednak znamy domy tymczasowe, które mają ich wiele. Jeśli chcesz adoptować potrzebującego pomocy kota dużego czy małego, zadzwoń do nas a pomożemy w znalezieniu takiego :) tel. 508861088

 

05.11.2013 r.

W zaprzyjaźnionym domu tymczasowym, na adopcję czekają cztery śliczne koty :)

Aby zobaczyć opis kota i galerię zdjęć na FACEBOOKu, kliknij na zdjęcie wybranego kota.

Musli

 

Sushi

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Milka i Omlet

 

01.01.2013 r.

Obaj bracia są już w nowym domu !!! :D

10.11.2012 r.


Dwaj bracia do adopcji

Książę Myszkin i Parfion Rogożyn – czyli Czarny i Pingwin szukają domu.

bracia_gwne_1
gluty
gluty_1

Koty obecnie przebywają w domu tymczasowym u Wiktorii i Krzyśka. Oto co napisali o nich:

Maluchy trafiły do nas w wieku ok. 8 tygodni, miały straszny koci katar, mnóstwo pcheł i kleszczy. Znalezione w jednym z opuszczonych budynków na wrocławskich Kuźnikach. Dwie futrzaste, przerażone kulki.
Teraz tygodni mają 16. Są podrostkami idealnymi do adopcji. W domu tymczasowym przebywają u kociego behawiorysty, który zadbał o odpowiednią socjalizację w ich okresie krytycznym. Dodatkowo wychowywane przez dwuletnią Tośkę, która była namiastką ich mamy, albo starszej siostry, która da kuksańca gdy bracia są za bardzo rozbrykani.
Bezproblemowo korzystają z kuwety, grzecznie jeżdżą samochodem. Zawsze towarzyszą w codziennych czynnościach, od porannego krzątania po kuchni po wieczorną kąpiel i spanie. Kiedyś dzikie i bojaźliwe, teraz mruczące już w drodze z podłogi na ludzkie ręce. Niesamowite pieszczochy :)
Czarny i Pingwin to wspaniali bracia, zależy nam, żeby trafiły do jednego domu ponieważ...
Książę Myszkin vel. Czarny – jest bardzo nieśmiały. Spokojny i kulturalny, zawsze się trzy razy zastanowi zanim coś zrobi czy to aby na pewno bezpieczne i opłacalne.
Parfion Rogożyn vel. Pingwin – odważny i ciekawski, zawsze wszędzie go pełno, wsadzi nos nawet do gorącej kawy.
… doskonale się wspólnie uzupełniają. Pingwin dodaje Czarnemu odwagi, ośmiela go. Czarny w zamian potrafi brata wyciszyć i uspokoić. Są sobie bardzo bliscy, nowe kąty zawsze sprawdzają w duecie. Zachęcamy do wizyt przedadopcyjnych i zapoznania się z maluchami :)
Poza tym, chłopcy do nowego domu trafią z kompletem szczepień, odrobaczeń i po kastracji.

Wymogi adopcji:

• cierpliwość i dobre serce,
• zabezpieczenie okien/balkonu,
• podpisanie umowy adopcyjnej,

Korzyści:

• dwa wspaniałe koty dogrzewające w zimne wieczory,
• magiczne mruczenie, tworzące z opiekunem system dolby surround,
• bezpłatne konsultacje z kocim behawiorystą,
• dozgonna miłość

Kontakt w sprawie adopcji:

tel. 666088303 - Wiktoria


10.04.2012 r.

Hoshino
ZNALAZŁ NOWY DOM !!! :D

02.04.2012 r.

Ten młodziutki kocurek, trafił do naszego SALONU - Art of Animal Care na strzyżenie. Obecnie przebywa w domu tymczasowym u Wiktorii z naszą koteczką Explosion z Miotu E. Szuka nowego domu i swojego miejsca w czyimś sercu :) Jest wykastrowany, zaszczepiony i odrobaczony.

Oto ogłoszenie, jakie przygotowała Wiktoria
:

Pan Hoshino – 8 miesięczny kastrat szuka domu
(Hoshino jap. 星野 czyli pole gwiazd :)

GALERIA
Kontakt tel. 666088303
lub
mailowy: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

 

Hiszi_1 Hoszi_2
   


Przeszłość

Jedyny z długim futerkiem kociak z miotu zwykłej, dachowej koteczki. Znaleziony na terenie starej kompostowni z fatalnym stanem futerka, trafił do salonu Art of Animal Care. Tam bardzo dobrze się nim zajeli, strzygli dobre 3 godziny, zapewnili opiekę weterynaryjną (wszystkie badania w tym FELV / FIV – negatywne).

Teraźniejszość

Aktualnie Pan Hoshino przebywa w domu tymczasowym we Wrocławiu. Jest bojaźliwym kotem, na początku każdy hałas sprawiał, że kot magicznie znikał. Wymaga cierpliwości, chociaż bardzo szybko się adaptuje i przyzwyczaja. Nie boi się już dźwięku domofonu, czy robotników robiących elewację, trzeba mu tylko pomóc, pokazać, że to nic strasznego. Nasze serca skradł tym, że bardzo pozytywnie odreagowuje stres. Gdy jest przestraszony, szuka wsparcia u nas, mruczy zdenerwowany i się ociera, chowa głowę pod ludzką dłonią, jest totalnie nie agresywny. Ręce kojarzą mu się tylko z pieszczotami. W tydzień sam przesunął swoje legowisko z szafy do naszego łóżka. Jest łakomczuszkiem i to bardzo ułatwia jego naukę, świat może się walić, ale dźwięk otwieranej szuflady i pudełka z kocimi chrupkami sprawia, że Hoshinek materializuje się i zaczyna swój taniec wokół naszych nóg. Pomiaukuje przy tym bardzo cichutko, jakby nieśmiało nas ponaglał.
Bardzo fajnie reaguje na inne koty. Nasza rezydentka Tosia, to kawał wrednej baby. Nie tylko dzielnie znosił jej wyzwiska, ale i łapoczyny. Sztywniał tylko i mrużył oczy, jakby przyznawał okej – ty jesteś tu szefem. Ale w tym wszystkim miał swój plan. Cierpliwością i przyjaznym pogruchiwaniem, w 10 dni, zyskał kompankę do drzemek (teraz po obiedzie obsiadają nas jak małe sroki, jedno obok drugiego) i do szalonych gonitw po mieszkaniu.
Podsumowując, Hoshinek to kot towarzyszący (jest z nami przy każdej codziennej czynności od czytania książki po nastawianie prania, Tośce też nie omieszka pomagać we wszystkim, zwłaszcza kończeniu posiłku), który szybko się uczy (łapie podstawy szkolenia klikerowego, za jedzonko zrobi wszystko). Trochę lękowy, ale potrafi nad tym pracować.
Uwagi techniczne – kotek nauczony czystości, dokładnie wie do czego służy kuweta. Nie ma nic przeciwko podróżowania samochodem, nie ma choroby lokomocyjnej i nie protestuje w żaden sposób w transporterze.

Przyszłość

Szukamy domu, w którym przestrzega się pięciu wolności zwierząt:
Wolność od głodu i pragnienia poprzez zapewnienie dostępu do świeżej wody i pokarmu, który zapewni zdrowie i siły.
Wolność od urazów psychicznych i bólu poprzez zapewnienie odpowiedniego traktowania.
Wolność od ran i chorób dzięki zapobieganiu, szybkiej diagnozie i leczeniu.
Wolność od stresu poprzez zapewnienie opieki i traktowanie, które nie powoduje cierpienia zwierząt.
Wolność do wyrażania naturalnego zachowania się poprzez zapewnienie odpowiedniej przestrzeni, warunków i towarzystwa innych zwierząt.

Kotek do wydania od teraz, najlepiej na terenie, okolicach Wrocławia / Głogowa / Jeleniej Góry.
Przyszły właściciel zobowiązuje się do podpisania z nami umowy adopcyjnej, w której my zobowiązujemy się do pomocy w zakresie problemów natury psychologicznej kota (jestem kocim behawiorystą), a właściciel do zabezpieczenia mieszkania (jesteśmy gotowi udzielić wszelkich instrukcji i pomóc w montażu), nie wypuszczania kota samego na zewnątrz (nie wykluczamy wspólnych spacerów w szeleczkach) i co 4 miesiące wysyłania aktualnych zdjęć kota :)


 

17.06.2011 r.

Koteczka Lenka znalazła wspaniały dom u swoich tymczasowych opiekunów Ewy i Karola, którzy tak ją pokochali, że podjęli decyzję o pozostawieniu kotki na stałe ! Lenka będzie teraz dzielić ich miłość z kocimi domownikami: Bazylem, Łatką, Jovim i Dyzią :D

02.06.2011 r.

Koteczka nadal czeka na swój wymarzony dom i ludzi, którzy pokochają tą małą, zielonooka, pieszczoszkę.
Obecnie przebywa w domu tymczasowym u Ewy i Filipa, którym dziękujemy z całego serca :D
Dzięki nim, kotka nie wróciła po zabiegu sterylizacji na ulicę.

Otrzymała imię Lenka :) Zapraszamy do Galerii jej zdjęć GALERIA

Filip_i_kotka
Autor zdjęcia: Ewa

 

30.05.2011 r.

Od kilku lat, dokarmiamy koty wolno żyjące. W piątek 27.05.2011 r. rano, do misek z jedzeniem, przyszła bardzo poraniona, ciężarna kotka. Okazało się, że ta śliczna, niespełna roczna kicia, bardzo kocha ludzi i ponad wszystko uwielbia pieszczoty, gdy się do niej mówi, ona odpowiada cichym miauczeniem i bodzie główką. Decyzja została podjęta w ciągu minuty. Zabraliśmy ją do weterynarza, aby ją zbadał i zdecydował, czy można wykonać sterylizację aborcyjną. Rozległe rany na bokach szyi i pyszczka, były spowodowane zapchleniem i niewiarygodną ilością kleszczy na tym małym, kocim ciałku. Na szczęście rany mają już jakiś czas, są suche i ładnie się goją. Tego samego dnia, wieczorem, kotka została wysterylizowana. Zabieg przebiegł bez powikłań a kotka jest w doskonałej formie i pięknie załatwia sie do kuwety. Obecnie mamy tylko jeden problem. W naszym domu jest już 9 kotów i nie mamy możliwości przetrzymania kotki, do zagojenia się rany pooperacyjnej. Dlatego umieściliśmy ją, na naszej klatce schodowej. Jest to dość ryzykowne posunięcie ... wiadomo sąsiedzi. Możemy ją tu trzymać do środy 01.06.2011. Jeśli nie znajdzie się Dom Tymczasowy, będziemy zmuszeni wypuścić ją, aby żyła na dworze ...
Wiem, że cuda się zdarzają. Liczymy, że i tym razem, szczęście uśmiechnie się do tej słodkiej, małej pieszczoszki.
Bardzo proszę o pomoc w znalezieniu jej Domu Tymczasowego lub domu, takiego kochającego, już na zawsze.

 

28.05.2011_-_1 28.05.2011_-_7
28.05.2011_-_2 28.05.2011_-_10
28.05.2011_-_12 28.05.2011_-_14

 

 

25.08.2009 r.

Mama Maximusa znalazła wspaniały dom u Tomka :D

Kotka została wysterylizowana. Obecnie mieszka z Tomkiem, który bardzo ją pokochał :) Ma wspaniały charakter i uwielbia pieszczoty, pewnie tym zdobyła sobie jego serce. Głośno mruczy i widać, że jej pragnienie posiadania swojego człowieka zostało spełnione !!! Otrzymała imię Bajka.

Historię kotki oraz jej syna, można przeczytać niżej.
 
kotka 2 lata 057

kotka 2 lata 019

 

Maximus znalazł kochający DOM we Wrocławiu u Doroty i Grzegorza oraz ich synka Jakuba :) Dziękujemy Wam bardzo, że przygarnęliście tego słodkiego małego buraska !!!

24.08.2009  -  19

Ten mały kociak otrzymał imię Maximus. Jego nowi właściciele zmienili je na Fredek :P

W piwnicy bloku, okociła się oswojona (prawdopodobnie wyrzucona z domu) kotka. Powiła 5 małych kociaczków. Kilka dni później, jeden z mieszkańców bloku, zapakował maluszki i mamę do kartonu i wyniósł na działki. Pozostawił niedoświadczoną, przestraszoną kotkę i jej kocięta na pastwę upału, psów, złych ludzi ...

Po jakimś czasie kotce udało się przynieść jednego kociaka w okolice piwnicy, w której urodziła małe. Tam kociaka znalazły dzieci i przyniosły Pani sklepowej. Ta nie wiedząc, co z malcem robić, zadzwoniła po mnie. 21.08.2009 r. odbierając tego ok. 3 tygodniowego kociaka, poznałam jego historię.

Niestety nie wiem, co się stało z reszta kociąt :( Ani dzieci, ani dorośli nic o nich nie wiedzą.

 

Serdecznie dziękujemy Pana dr Wojciechowi Bernackiemu za dom tymczasowy dla malucha i jego mamy, oraz Pani dr Patrycji Szychcie za całodobową opiekę nad kociakiem do momentu znalezienia domu stałego.24.08.2009  -  41

 

 

Już raz szczęście się do niego uśmiechnęło.
Nie tracąc nadziei doczekaliśmy się następnego CUDU !!! Maximus ma swój wymarzony dom :)